Dziś od rana niebo pluje żabami. Nieprzerwanie. Pada albo leje. Zimno. Podobno cały tydzień ma być taki. Angielska pogoda.
Zdjęcia z wycieczki wrzucę jutro, bo dziś moja głowa była wyjątkowo ciężka. Źle spałam, rano obudził mnie kumpel szykujący się do pracy trochę zbyt głośno i tak jakoś mi powieki ciążyły. Miałam lenia.
A potem mnie nie było, bo przyjechał On i jak zwykle czas nam szybko zleciał na rozmowie. A to że wyszłam, oczywiście nie przeszło bez echa.
Mam na to wyrąbane. Nic złego nie robię. Jeśli rozmową wyrzekam się swojego kraju, to jakich ten kraj ma patriotów?
