21 września 2011

Coolturalnie czyli słów kilka...

Erykah Badu, właściwie Erica Abi Wright, urodziła się 26 lutego 1971 roku w Dallas w Teksasie (USA). Ta niziutka (niewiele ponad 1.50 m), utalentowana, piękna kobieta urzekła mnie swym głosem dawno. Dokładnie pamiętam chwilę, kiedy pierwszy raz usłyszałam, jak śpiewa. Było lato, wakacje, słońce grzało niemiłosiernie, a ja usiłowałam wcisnąć w siebie bardzo spóźnione śniadanie gdzieś koło południa. Siedziałam w pokoju, oglądając telewizję (od niedawna dostępna kablówka...). Specjalnie jakoś nic ciekawego nie było, jak to w wakacje, więc zaczęłam od niechcenia oglądać program po angielsku. Traf chciał, że na tym samym kanale chwilę później leciała Oprah Winfrey, może nie tyle Oprah, co jej program ;) Gościem u niej była właśnie Erykah, a na zakończenie programu był jej występ. Usłyszałam, oszalałam, pokochałam. I pierwsze co zrobiłam po wysłuchaniu, zapisałam sobie na kartce, którą powiesiłam nad biurkiem, że powinnam się zaopatrzyć w jej muzykę. 

Do dziś pamiętam takie pewne zdarzenie z osobą pani Badu związane. Siedziałam sobie na huśtawce, machałam nogami i rozmawiałam z moimi kumplami. Jeden z nich usiłował uchodzić za znawcę muzyki i nurtów wszelakich w niej. Ów kumpel bardzo starał się mi udowodnić, że panią Badu to ja sobie wymyśliłam. Ze śmiechu prawie spadłam z tej huśtawki.
Poniżej trochę muzyki i zdjęć. Zapraszam serdecznie do posłuchania.


 
 
 
 
On & On
Love Of My Life


Call Tyrone


Bag Lady


You Got Me
z The Roots
Apple Tree

Window Seat


Danger


Orange Moon


zdjęcia zamieszczone w tej notce pochodzą ze strony www.erykah-badu.com


10 komentarzy:

  1. :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
    za panią Badu <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ha ha ha przypomniałaś mi fakt, że w związku z piosenką Love Of My Life- a dokładnie z wersem gdzie rymuje i wystukuje bit na ścianie swym pierścieniem- gdzie zakupiłem sobie wielki sygnet i nauczyłem się wersu wystukując go w gimnazjum na każdej przerwie ;] ha ha ha i dzięki niej po raz pierwszy zrobiłem sobie turban przychodząc tak na zajęcia ;D ha ha ha

    aj to były czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kimciu, to masz co wspominać :)))
    Kimi w turbanie... to musieli mieć ludzie miny na ten widok ;)

    Moja znajomość z muzyką pani Badu trwa od jej pierwszych dwóch płyt, które wyszły w tym samym roku. Nie mogłam się doczekać kolejnej :), ale trochę trzeba było na nią poczekać, tak jak i na kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamiast Badu wolę Balum pffffffffffffaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahahahaha
    Jego śmiech zawsze poprawia humorek ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. jej, jak tu jesiennie:D i smakowicie w każdym tego słowa znaczeniu!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sydoniu, a bo trzeba było się przystosować do nowej pory roku ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie można by się zakochać- w muzyce, oczywiście:))

    OdpowiedzUsuń