10 marca 2011

...

Jest mi tak cholernie przykro i źle... Aż płakać mi się chce... 

Pochłonęłam galaretkę wiśniową, pół kilo jabłek i dwie tabliczki czekolady z orzechami, a najchętniej to zjadłabym całe kilo cukru... żeby mnie zemdliło.

Piję wodę jak smok, choć może powinno to być wino... Może zaszumiałoby w mojej głowie, w żyłach popłynęłoby zamiast krwi...
Głową tego muru nie przebiję. Właściwie to niczym go nie przebiję. Przydałby się klucz do drzwi albo wytrych jakiś... Tylko że ja nie jestem włamywaczką. Choć może powinnam nią być?

20 komentarzy:

  1. Mam dziś podobnie ... trzymaj się ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  2. ah Norbercie... ogólnie to jest, że tak powiem, do dupy...
    Postaram się trzymać, nie rozlatywać ;)
    Ty także się trzymaj cieplutko, pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też w tych klimatach, choć nie minęła nawet godzina od...
    Nie dajcie się oboje!
    Musi się przejaśnić, no musi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Granato, no mam nadzieję, że się przejaśni :)
    Co za dzień... Może to aura? Udziela się wokoło...
    Ja mam takie zapotrzebowanie na cukier dzisiaj...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej no nie rozsypujcie się tak łatwo
    Już nie długo wiosna i będzie git ;).
    i choć czasem jest do dupy
    jutro będzie piknie :).
    Trzymajcie się.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Robaczku Świetlista,
    no ja mam nadzieję, że wiosna już niedługo :)
    To grubsza sprawa... niestety...
    Chciałabym, aby jutro było pięknie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Lenka, zapraszam do mnie znów na bloga, wstawiłam trochę nowych zdjątek... nie dawaj się, to chyba meteopatia... choć w duchu chyba wiem co by pomogło... ale nie będę głośno pisać ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekolado, co się stało ??? Może jak się wypiszesz to troche pomoże ? Napisałaś tak enigmatycznie...
    ps. wiesz, że to wszystko mija...będzie lepiej...Uśmiech ślę :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Violuś, zameldowałam się i powiem, że bardzo się cieszę, że wróciłaś ze swoimi zdjęciami :)
    Dziękuję :)
    Chyba wiem, co masz na myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Madmargot... a bo... czuję się jak intruz, jak złodziej, któremu nie należy nawet w minimalnym stopniu zaufać...

    Wiesz, sęk w tym, że nie wiem, jak to wypisać, bo tak najprościej... to wyszedłby mi jakiś rzewny, melodramatyczny, jednocześnie naładowany złością i smutkiem oraz przecinkami w postaci wulgaryzmów, a także milionem znaków zapytania, okropnie długi tekst, a potem to chyba musiałabym zamknąć tego bloga i schować się w najciemniejszą i najbardziej niedostępną dziurę, jaką bym znalazła ;)

    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. myslałam ze tylko ja tak się obżeram slodkościami, a czytam ze Ciebie tez dopadło i Nordberda :)
    a jaka poirytowana jestem!!!
    cały czas przeklinam..#$%&*)(*^@#$%^$^&

    juz prawie wylałam swoja złość u sibie na blogu, ale za duzo o sobie napisałam więc poszło do nieba

    Trzymaj się!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć CzG :)
    Nos do góry. Wiosna za pasem, więc nie smutaj, dla Ciebie też kiedyś słoneczko zaświeci :)
    A to dla Ciebie na dziś :)
    http://tiny.pl/hdr2s
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj w klubie;) spałam jak zabita stresem.Obudził mnie deszcz i grad,potem już tylko z górki terapia ,która niczego nie wniosła,spotkanie w szkole u dziecka .Pochłonęłam dwa bounty i milkę.Przebiłam głową mur i teraz zapijam cuba libre...
    Poza tym norma społeczna;)

    M

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzaba, dopadło mnie wczoraj tak, że nie dało się pohamować ;)
    W niebie będzie bezpieczne :)
    Ja to bym najchętniej całą zastawę rozwaliła o ścianę, oczywiście przeklinając przy tym obficie, ale że zastawy jednak szkoda, to musi mi wystarczyć worek treningowy ;)
    Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć Smurffie :)
    Już wypatruję tej wiosny dzień w dzień, czuję ją nosem, słyszę jej kroki i mam nadzieję, że wkrótce zobaczę.
    Dziękuję za piosenkę, od razu lepiej :)
    Tobie również miłego weekendu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. M. rano też mnie obudził deszcz i grad, ale na szczęście szybko przeszło.
    To chyba jakaś aura... Przedwiośnie tak działa ;)?
    Oby jutro było lepiej :]
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rano deszcz i grad waliły w parapet, a potem wyszło słońce i mocno powiało... Pchało dziś to wietrzysko i miotało mną na wszystkie strony... A nocą znów śniłam o podróży pociągiem, wsiadałam, mijałam różne stacje, rozmawiałam z konduktorem... Jakbym czegoś/kogoś szukała...
    Chyba przyplątało mi się wyczerpanie emocjonalne... i zapalenie spojówek, więc notka jutro.

    Życzę wszystkim dobrej spokojnej nocy i udanego weekendu :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, obiecałam notkę, ale głowa mi tak pęka z bólu, że nie jestem w stanie wykrzesać z siebie kilku zdań.
    Życzę wszystkim dobrej nocy i przyjemnej niedzieli.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń