5 czerwca 2011

lirycznie...

***
wiatr szumi w topolowych liściach
warkot silników ściga się ze słowiczymi zalotami
gdzieś na jeziorze kaczki popiskują
tylko światła w oknach domów

zwolnij Mała
za szybko myślisz
zbyt szybko działasz
zwolnij Mała

rozsmakuj się w swoim życiu


***
obudziłam się rano
słońce połaskotało mnie po twarzy
czy mogłabym się znaleźć w twoim życiu
boję się

wiesz że czasem myślisz za dużo?

mogłabym z tobą pójść?
zostać już na zawsze?
chcesz wyleczyć swoją duszę?
musisz najpierw wyleczyć swoje serce

może powinniśmy zrobić to razem?

gdzieś na końcu świata
albo bliżej
tam gdzie księżyc się kąpie
i chmury bujają w obłokach
myśląc o zielonych migdałach

6 komentarzy:

  1. a poezja na drugie śniadanie:) Pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozsmakować się w życiu... ;) tego trzeba nam się uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ketiov, mam nadzieję, że smakowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi, tak, właśnie tego trzeba nam się uczyć, a nie pędu, szybkości, że człowiek nie zdąży się obejrzeć, a życie gdzieś mu przeleciało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowało jak najbardziej, a żem łakomy, proszę o więcej:)

    OdpowiedzUsuń