3 czerwca 2011

Mhmmm... :)

Mam cudownie wspaniały humor i przepyszną czekoladę w lodówce - wszystko dla mnie.

Nic to, że boli mnie głowa.

Jest mi tak błogo... normalnie jakby się czegoś nałykała, nabrała... A bo ja wiem...

W sumie to ten ból przechodzi, a ja dziś będę spała chyba jak niemowlę...

Jak mi dobrze... :) Jakbym na chmurce sobie leżała, płynęła... Stan nieważkości czy już sama nie wiem...

Słońce mi szkodzi. Myślę za jasno i za trzeźwo. Intuicja nie szwankuje, wyostrzona maksymalnie, robi swoje. Wnioski mnie porażają. Jednego jestem pewna na 100%. Rację miał mój ksiądz dyrektor, że przypadki są tylko w gramatyce. I rację ma moja intuicja i ciało - węch, słuch.

Tak mi przyjemnie. Miło. W głowie. Na duszy. Nawet ciało jest jakieś takie... rozluźnione. I jestem pewna, że nie jest to wyłącznie zasługa czekolady, truskawek i braku obiadu, kolacji... chyba śniadanie jadłam, ale nie pamiętam, bo to było tak wcześnie rano.

Ja chcę tak zawsze! Mhmmm... jak miło. Zaraz zacznę mruczeć jak kot, w sumie jak kotka ;)

69 komentarzy:

  1. naserfiksewr ;]
    teraz pytanie ;]
    a skąd ta błogość?

    OdpowiedzUsuń
  2. w sensie przyczyny? a żebym to ja wiedziała... jakby podświadomie coś mi się telepie, ale ja nie wiem właściwie... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D uwielbiam takie motyle ;]
    które pojawiają się... znikąd ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Kimi, to ma swoją przyczynę, ale ja nie umiem jej ustalić. To chyba głęboka przyczyna i wieloskładnikowa. Normalnie zaraz wzdychać będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ;] kochana... Ty się zakochałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. ja? nic o tym nie wiem. raczej nie, musiałabym sama w sobie. wręcz przeciwnie, takie sprawy widzę jasno i trzeźwo.
    po prostu mi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ehe ;]
    sąsiad? piekarz? sklepikarz? straganiarz?
    który to adorator ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. coś się za tym kryć musi ;) obstawiam Ktosia ;)
    dobrze, że Ci dobrze :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. który? niby są jacyś, ale co mnie to tam ;) to mojej podświadomości chyba odbiło i nie chce mi świntucha powiedzieć dlaczego. ale luz pewnie we śnie się wygada, co jej znowu odbiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Granato, mnie też cieszy to, że mi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ;P wszystko wyjdzie w praniu nocą ;]
    zatem oczekiwać relacji ze snu ;]

    cudze adoracje dobre są ;]
    też je lubię ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobre są, ale nie w nadmiarze ;)
    Pewnie wyjdzie, jak nie dziś to z pewnością wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
  13. ;P zatem zacierać rączki trzeba ;]
    to będzie burzliwa noc ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. eeeeeee tam ;] ja tam lobię swoje adoracje ;] bawią mnie niemiłosiernie ;]
    no i łechtają próżność człowieczą troszkę, że nie jest takim marginesem społeczeństwa ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie może być, muszę się wyspać. Właściwie to chciałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ty??? wyspać ;]
    litości ;] dzień dziecka się skończył :P

    OdpowiedzUsuń
  17. ;] si si ;] dlatego tak bardzo lubię swój zieleniak;] jak me adorację powracają i sterczą jak te mimozy ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. czemu dzień dziecka się skończył? ja czasem też jestem zmęczona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wam chyba rzeczywiście nadmiar słońca zaszkodził, skoro tak napierdalacie komentarze na trzech blogach hahahaha
    Choco rozpłynęła się w błogostanie ;)))
    Szok ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie narcystyczne ;] no coś Ty :D ja i narcyz??? gdzież ;P

    jesteś zmęczona ale dreptasz nocą jak ta zjawa;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Pipo Freak'owa nie plumkaj ino do roboty się bierz ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Robota cały czas mi się w ręku pali, odkąd obejrzałem jeden klip ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. ha ha ha uważaj by Ci się nic nie zatarło z tej roboty ;] bo już całkiem pożytku z Ciebie nie będzie ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Bez obawy;P
    Mam dobre smarowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ;P bo już myślałem by JIm wysłać anonse ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. bo to stary dziadek, który nie ma podzielnej uwagi ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Bo był upał i słońce, a Ty rozpłynęłaś się... błogo ;>
    Przecież nienawidzisz takiej pogody ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale to nie pogoda mnie rozpłynęła ;) Dziś z chęcią wystawiłam twarz do słonka koło gnieźnieńskiej katedry :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czyli jednak prawdę piszą Granato z Kimem, że "to jest miłość, to serca są dwa" ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  30. HaDeS czasem mądry jest ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. co ty nagle taki zgodny jesteś ;>
    chcesz coś???

    OdpowiedzUsuń
  32. Hadesie, gdzie Ty widzisz miłość, hę ;)? Zalążków nawet nie ma, pączków, nic. A narcyzm mi nie grozi... jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. ;> HaDeS od Ciebie??? nie e ;] mógłby raczej Tobie to wyrzucić ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie tylko ja ją widzę ;P ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. No chyba że do czekolady, to się zgodzę :) Jest pyszna :D Innego obiektu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czyli ktoś ciemnoskóry ;> hahaha

    OdpowiedzUsuń
  37. Pan jest czekoladowy? Hiszpan? Włoch?
    kolorytu Etniczny :DDDDDDDDDDD jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Życzę wszystkim dobrej nocy i udanego weekendu. Uściski :)))

    ps. Nie wierzcie im, nie zakochałam się. Jak się zakocham, to na pewno o tym powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. ;] znów haDeS wyprzedził mnie myślą ;]

    OdpowiedzUsuń
  40. wierzcie wierzcie ;]
    ta kooperacja ma zawsze rację ;]

    OdpowiedzUsuń
  41. Wam też życzę udanej nocki i weekendu ;D

    OdpowiedzUsuń
  42. Chłopaki, czekolada - tak tabliczka z kakao zrobiona i innych produktów. Mam z malinami, z migdałami i jeszcze z gruszkowym czymś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Już się nie tłumacz ;P
    Wydało się ;D

    OdpowiedzUsuń
  44. najzwyklejsza czekolada, a Wy tu już sensację węszycie ;) od kiedy w czekoladzie się można zakochać?

    OdpowiedzUsuń
  45. Ty to dopiero dobra kokietka jesteś ;]
    przecież to zwykła gra słowna ;]
    niby czoko-czoko, niby pan czekoladowy ;]
    proste ;]

    OdpowiedzUsuń
  46. Wpadłaś jak gruszka w kompot ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. no i pozamiatane ;]
    teraz Grucha będzie chodzić pobudzona ;]
    i koniec z melancholijnymi wpisami ;]
    ooooooooo jaka szkoda ;P

    OdpowiedzUsuń
  48. Ejże no co Wy?

    Tak serio i już zupełnie poważnie, to jak słonko świeci, zjada się czekoladę na pusty żołądek i do tego jest się z siebie zadowolonym, to błogostan się pojawia :D

    OdpowiedzUsuń
  49. a nie koniec
    jutro wierszyk będzie, o ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. ha ha ha jaka ściema ;]
    mogłabyś coś lepszego wymyślić byśmy mogli to łyknąć ;] przynajmniej w zalążku ;]
    a tak to mamy wszystko na tacy podane... pod sam nos ;P

    OdpowiedzUsuń
  51. wierszyk :D
    o Panu Czekoladowym :D
    jeszcze jak sny będą, to będzie gorąco w słowach ;]

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak już wiersze na fali zakochania powstają, to pozamiatane ;D

    OdpowiedzUsuń
  53. Hadesie, a Ty przypadkiem nie powinieneś wiedzieć, że czekolada działa na organizm podobnie jak zakochanie? A już zwłaszcza duże ilości czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Kimi, wciąż żyję, aczkolwiek słaniam się powoli ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. no tak ;]
    miłość... uskrzydla :D
    ha ha ha

    umieram i proszę mnie nie reanimować ;]

    OdpowiedzUsuń
  56. Kimi, czego Cię w tej szkole uczyli? A czekolada (takie coś do jedzenia ;P) to nie uskrzydla? I to jeszcze bardziej, bo jedyną jej wadą jest to, że zawsze jej za mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. hej czekoladko :) u usmiechem przeczytalm notke i komentarze
    ,przypomnialy mi nasze blogowe pogaduszki z "dawnych czasow" :)
    nie sadze ,aby czekoladka sie zakochala ,piala by wtedy w innysposob ;) ciesze sie ze masz wspanialy humor ,tak powinno byc juz zawsze !!!! a jesli by dodac do tego milosc ,to coz trzeba wiecej od zycia :))))
    pozdrowionka sloneczne :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Czekolada nie jest zakochana tylko FLIRTUJE!!!!!HAHAHAHAHAH:DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  59. Lapaz witaj :)
    Przyjemnie się wtedy rozmawiało na kilka tematów jednocześnie ;)
    Humor rzeczywiście dopisuje dzień kolejny i oby tak dalej :)
    Uściski :)))

    OdpowiedzUsuń
  60. Love, flirt to moje drugie imię :) Flirtuję zawsze i wszędzie ;)

    OdpowiedzUsuń